Karol Śliwka: Los historią pisany

Daniel Korbel

Karol Śliwka jest jedną z postaci, która może ucieleśniać skomplikowaną historię Polaków z Zaolzia i tamtejszej lewicy. Urodził się w  w 1894 r. w Bystrzycy nad Olzą. W czasie I wojny światowej jako kilkunastoletni ochotnik znalazł się w Legionach Polskich, a potem – po pobycie w rosyjskiej niewoli - w szeregach bolszewików brał udział w rewolucji 1917 r. Po powrocie nad Olzę był m.in. współzałożycielem sekcji polskiej Komunistycznej Partii Czechosłowacji. Wspominano go jako charyzmatycznego mówcę, społecznika, propagatora sportu, dziennikarza, poliglotę, działacza związkowego i spółdzielczego. Był jednym z najważniejszych liderów mniejszości polskiej w międzywojennej Czechosłowacji. Pierwszy raz mandat posła czeskiego parlamentu w Pradze zdobył w 1925 r., będąc najmłodszym posłem tej kadencji.  Jako jedynemu polskiemu politykowi udała mu się sztuka trzykrotnego odnowienia mandatu poselskiego i zasiadał w parlamencie czeskim bez przerwy aż do 1938 r. Zdecydowanie występował wówczas w obronie praw polskiej mniejszości, a po wybuchu wojny w Hiszpanii współorganizował przerzut polskich ochotników do Brygad Międzynarodowych. W obronie polskości Zaolzia współpracował także z innymi polskimi partiami politycznymi, a nawet (nieformalnie) z konsulatem generalnym RP w Ostrawie. Jednocześnie ostro sprzeciwiał się instrumentalnemu wykorzystywaniu przez ministra Becka mniejszości polskiej na Zaolziu do walki z państwem czechosłowackim.  W jednym ze swoich przemówień w parlamencie czeskim - w czerwcu 1937 r. -  proroczo mówił:  „Jesteśmy przekonani, że polityka Becka doprowadzi do tych następstw, do których doprowadziła Targowica, że współpraca Becka z Hitlerem doprowadzi do rozbioru Polski. (…) Gdyby się polityka Becka udała, Hitler stałby się panem Europy a zarazem grabarzem Polski i Czechosłowacji.”
Tuż przed aneksją Zaolzia, na łamach ostatniego numeru organu sekcji polskiej KPCz "Głos Robotniczy i Ludowy" pisał, że próbowano go zmusić do przejścia na stronę sanacji strasząc karą i obiecując nagrody: „Na to wszystko odpowiadam, że mnie bardzo cieszy, iż po tylu osobistych kalumniach i oszczerstwach przeciw mojej osobie (...), że teraz uznają mnie za dobrego Polaka, uczciwego chłopa i obrońcę polskości (...). Nie mylili się. Uważam się za Polaka, za obrońcę naszej polskiej sprawy najlepiej tym, że zwalczam związkowy ozonistyczny faszyzm hitlerowski, a prowadzę polski lud do zgodnej współpracy z czeskim, jako główną przesłankę lepszej przyszłości Polaków w CzSR"...
W październiku 1938 r. został aresztowany i osadzony w więzieniu w Mokotowie. Miesiąc później w prasie polskiej ukazało się oświadczenie w którym Śliwka jakoby zerwał z działalnością komunistyczną i wzywał innych do pójścia w swoje ślady.  Ponieważ jednak jeszcze przez pięć miesięcy, aż do  kwietnia 1939 r., pozostawał on w wiezieniu i nie ma śladu po oryginalnie podpisanym „oświadczeniu”, być może była to tylko polityczna prowokacja. Zresztą zaraz po warunkowym wyjściu na wolność, mimo policyjnego dozoru, rozpoczął  odbudowę komunistycznej działalności na Zaolziu. Natychmiast po wybuchu wojny, w pełni świadomy tego, że ryzykuje życie, zintensyfikował swoją aktywność wraz z innymi przedwojennymi działaczami. Niestety, zdradzony, w czerwcu 1940 r. został aresztowany przez Gestapo. Przeszedł przez kilka hitlerowskich katowni i w 1943 r. został zamordowany w obozie koncentracyjnym w Mauthausen.
W okresie stalinowskim, w 1951 r., konferencja powiatowa KPCz w Czeskim Cieszynie opierając się o wspomniane wątpliwe „oświadczenie” z listopada 1938 r., potępiła Karola Śliwkę  za „zdradę klasy robotniczej i wbicie noża w plecy Partii Komunistycznej w Polsce"(choć KPP była w tamtym okresie już zdziesiątkowana przez Stalina).  Komitet Centralny KPCz  zrehabilitował Śliwkę dopiero w 1969 r.

Nowak K., Ze wspomnień wicekonsula, Kalendarz Cieszyński 1993.
Chlebowczyk J., Karol Śliwka i towarzysze walki. Z dziejów ruchu komunistycznego na Zaolziu. Śląski Instytut Naukowy w Katowicach 1972.
Borak M., Valećne osudy Karola Śliwki.  Ćasopis  „Těšínsko” 3/1989. str. 17.

<< Wróć do poprzedniej strony